sobota, 11 września 2021

"O jutrze nie wiadomo nic pewnego" - "Medyceusze. Rodzina u władzy" M. Strukul

 

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po tytuły, które przenoszą czytelnika do innej epoki czy innych czasów. Książki historyczne, chociaż momentami mijają się z prawdą, są pewnego rodzaju prywatnym spojrzeniem autora na wybrane wydarzenia, jego interpretacją minionych dziejów. W tym gatunku łączy się na jednej płaszczyźnie historia z fikcją literacką, i to jedynie od pisarza zależy, która z nich zdominuje fabułę. 
Akcja powieści rozpoczyna się we Florencji w roku 1429. Imperium finansowe zmarłego Giovanniego de' Medici dziedziczą dwaj synowie - Cosimo i Lorenzo. Z wysoką pozycją wśród możnych wiąże się jednak gigantyczna odpowiedzialność. Nad miastem zbierają się czarne chmury, a wpływowe rody Albizzich i Strozzich nie zamierzają oddać Medyceuszom władzy. Budowa monumentalnej kopuły katedry Santa Maria del Fiore, którą nadzoruje genialny Filippo Brunelleschi, staje się tłem krwawych spisków. Po czterech latach zdrajcy dopinają swego - Cosimo kończy w więzieniu, gdzie grozi mu kara śmierci. Czy uda mu się jej uniknąć? 
A na domiar złego to wszystko to dzieje się w czasie pandemii dżumy, która dziesiątkuje ludność Italii.
W książce Medyceusze ukazywani są jako prawdziwi mecenasi kultury i sztuki otaczający się sławnymi artystami jak choćby genialnym Filippo Brunelleschi - budowniczym kopuły katedry Santa Maria del Fiore.
Autor w sposób niezwykle drobiazgowy, ale jednocześnie ciekawy i nienużący sposób wprowadza nas w nieznane fakty historyczne epoki, kreśląc wierny obraz XV-wiecznych Włoch w dobie narodzin i pełnego rozkwitu renesansu. Charakter poznawczy i dokumentalny jest niewątpliwie największym walorem tego tytułu. Jednak nie dajcie się zwieść. Powieść ta nie jest literaturą faktu.
Wartka akcja i sensacyjna intryga wciągają czytelnika, który coraz bardziej identyfikuje się z głównymi bohaterami.
Lekturę polecam, chociaż nie zawsze jest łatwa i lekka. Myślę, że miłośnicy historii, spisków, intryg, wielkiej polityki, sztuki, a przede wszystkim niepowtarzalnego włoskiego klimatu będą zachwyceni podobnie jak ja. Z wielką chęcią przeczytam kolejne tomy, które z pewnością będą podobnie fascynujące jak ten pierwszy. Jeszcze raz serdecznie polecam! 

1 komentarz:

  1. Kojarzę tę powieść, chociaż chyba bardziej znana jest ona obecnie z powodu serialu, który swego czasu był prawdziwym hitem, cieszącym się zasłużoną popularnością. Osobiście jestem zdania, iż po tej recenzji i po opisach serialu można powiedzieć, że opowieść tam ukazana jest historią, która równie dobrze mogła się wydarzyć w naszych czasach. Wszystko wszak tu jest: intrygi, romanse, seks, korupcja, morderstwa polityka, kasa et cetera. Wszystko, praktycznie wszystko, z czego słyną obecne afery polityczne. Ludzie jednak niekiedy lubią zapominać o tym, że takie wydarzenia nie są bynajmniej wynalazkiem XX wieku. Nic z tych rzeczy. Takie rzeczy istniały chyba od samego początku świata, odkąd wynaleziono pieniądze i władzę. Ludzie gardzący historią jako nudną uwielbiają o tym zapominać. Ta powieść z pewnością wytrąca im broń z ręki i pokazuje, jak bardzo się mylą. Chociaż jestem zdania, iż gdyby napisać powieści o prawdziwych losach rodu Medyceuszy, byłoby to równie ciekawe, jeśli nawet nie lepsze. Bo w przypadkach takich postaci jak Medyceusze, nie trzeba raczej wiele wymyślać. Historia tego rodu sama dostarcza idealne materiały na ciekawe opowieści, tylko z nich korzystać i tworzyć jeden hit za drugim.

    OdpowiedzUsuń

"Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły" - "Pamiętnik" N. Sparks

  O Nicholasie Sparksie słyszał już chyba każdy, jeżeli nie to jestem w szoku. Otóż jest to amerykański pisarz światowych bestsellerów z któ...