wtorek, 25 maja 2021
"To pewne, że jeśli się czegoś pragnie, trzeba zaryzykować" - "Zwierciadło pęka w odłamków stos" A. Christie
sobota, 22 maja 2021
"Sadza i zgliszcza" - "Metro 2033" D. Glukhovsky
„Metro 2033” Dmitrija Głuchowskiego, to pierwszy tom uniwersum, który, o zgrozo, nie wciągnął mnie od razu. Styl autora jest dość łatwy i przyjemny w odbiorze, jednak w swej prostocie jest też specyficzny. Głuchowski nie rzuca oczywistościami na prawo i lewo, wręcz przeciwnie, zmusza czytelnika do myślenia, do snucia własnych wniosków i ma to swój urok, ale nie każdego zachwyci. Początkowo sama myślałam, że niestety, ale raczej się nie polubimy, jednak im dalej w las, tym z większym napięciem czekałam na dalsze losy Artema.
Fabuła książki opiera się na motywie wędrówki, tylko jakże osobliwym! Wraz z głównym bohaterem przemierzamy mroczne tunele moskiewskiego metra, które po apokalipsie służy cywilizacji jako nowy świat. Ten na powierzchni jest niemal całkowicie zdominowany przez istoty człowiekowi nieprzychylne, zmutowane i niebezpieczne, stąd też dostęp tam mają nieliczni.
Bardzo podobał mi się sposób w jaki została poprowadzona postać głównego bohatera, Artema. Podążając za przeznaczeniem na swej drodze spotyka wyznawców niemieszczących się w głowie wierzeń, fanatyków politycznych i śmierć, wiele śmierci, w końcu sam przed jej obliczem staje. Wszystko to sprawia, że z każdą stroną widzimy przemianę postaci, a książkę czyta się cały czas w napięciu.
Świat wykreowany przez Glukchowskiego jest dopracowany w każdym szczególe. Oczywiście nietrudno wyobrazić sobie metro, ale gorzej już przekształcić je w głowie na osadę, gdzie ludzie uprawiają grzyby, a walutą są łuski z pocisków. Autor jednak opisuje to miejsce nad wyraz obrazowo, krok po kroku wprowadza nas w ustrój panujący w podziemiach, a także zaznajamia z topografią świata.
Według mnie książka jest świetną powieścią przygodową utrzymaną w klimacie post-apokaliptycznym. Jest opowieścią o przeznaczeniu, o wyborach, z którymi na co dzień mamy do czynienia, o walce z przeciwnościami, czyhającymi na każdym kroku niebezpieczeństwami i w końcu o nas samych. Autor skutecznie zmusza nas wszystkich do refleksji nad naszym istnieniem i myślę, że właśnie dzięki temu książka na długo pozostanie w mojej pamięci. A "Ewangelia według Artema"? Niezwykle ciekawa i zagadkowa, będąca swego rodzaju pomostem do przewrotnej kontynuacji. Już nie mogę się doczekać, aż znowu wkroczę w ten świat.
poniedziałek, 3 maja 2021
Powitanie
Witam Was serdecznie na moim blogu.
Co tu dużo pisać... motywem przewodnim tutaj będą przede wszystkim wszechobecne recenzje czytanych przeze mnie na bieżąco książek. :)
Jeśli Ci się spodoba tutaj, zachęcam do częstszego zaglądania. Na pewno tego nie pożałujesz! :)
"Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły" - "Pamiętnik" N. Sparks
O Nicholasie Sparksie słyszał już chyba każdy, jeżeli nie to jestem w szoku. Otóż jest to amerykański pisarz światowych bestsellerów z któ...
-
Wyobraźcie sobie, że macie kilkanaście lat i uczycie się w szkole, w której cztery złote zasady wybrzmiewają jak najgorsze echo w waszych ...
-
No i jest. Nowy – szesnasty! – tom „Feliksa, Neta i Niki”. Poczekaliśmy sobie na niego trochę, cztery lata dokładnie. A był czas, kiedy Ko...
-
O Nicholasie Sparksie słyszał już chyba każdy, jeżeli nie to jestem w szoku. Otóż jest to amerykański pisarz światowych bestsellerów z któ...

