poniedziałek, 20 września 2021

"Nienawiść nie jest tak silna jak miłość" - "Nemezis" A. Christie


Czy można podjąć się rozwiązania sprawy, o której nie ma się zielonego pojęcia, a swoje przypuszczenia opierać jedynie na jednym liście i ogromnej nagrodzie pieniężnej za prowadzenie śledztwa? Otóż, panna Jane Marple udowadnia, że jest to jak najbardziej możliwe. Tym oto sposobem zabiera się za przedostatnią sprawę, jaką przyszło zapisać Agacie Christie o tej przesympatycznej detektyw-amator - sprawę sprzed lat!
Nemezis (grecka bogini przeznaczenia i sprawiedliwości) - tym oto słowem opisał Jason Rafiel pannę Marple przy okazji ich pierwszego i jedynego spotkania (w powieści "Karaibska tajemnica"). Od owej sprawy minęły lata, by po długiej sprawie dotarła do naszej drogiej staruszki informacja, że jej towarzysz ostatniej sprawy zmarł niedawno. Po tygodniu od tej informacji trafia do niej przedziwny list-wyzwanie, w którym zmarły prosi pannę Marple o odnalezienie prawdy na temat popełnionego przed laty morderstwa, za które ukarano niewinną osobę. Tym oto sposobem panna Marple decyduje się wybrać na wycieczkę, by tam wytropić prawdziwego mordercę. Nie wie nic na temat przestępstwa, nie potrafi określic go w czasie, a wskazówki opiera jedynie na swoich przypuszczeniach. Tymczasem zabójca postanawia zaatakować ponownie...
Historie związane z panną Marple nieustannie zaskakują mnie swoim klimatem. Czuć w nich tę sielską angielskich domów, a starsza pani jest wyjątkową postacią, bez której nie mogłoby się obyć.
Książka pochłania wyobraźnię już od pierwszych stron. Ukryta zbrodnia powolutku z całkowitej niewiadomej staje się coraz bardziej namacalna. Po prostu wciąga, jest jak puzzle, które po pewnym czasie układania przybierają jakiś określony kształt.
Nie zdziwię chyba nikogo stwierdzeniem, iż zagadka jest niebywale interesująca. Sama intryga i otoczka tajemnicy, która od samego początku tworzy stary, dobry klimat angielskich kryminałów, udowadniają, iż Agata Christie była jak wino - im więcej pisała, tym była lepsza. Wszystko jest tutaj idealnie dopasowane i ma swój sens.
O stylu i języku Christie nie ma co się zbytnio rozpisywać, ponieważ nie zmienił się on jakoś znacząco na przestrzeni lat. Jak zawsze jest lekki i płynny, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie.
Gorąco polecam! "Nemezis" jest wyjątkową powieścią i wcale nie jest konieczna znajomość "Karaibskiej tajemnicy", by wczuć się w tą nawiązującą do niej historię.

1 komentarz:

  1. To jest jeden z najlepszych kryminałów Agathy Christie o przygodach panny Marple. Naprawdę akcja wciąga i to niesamowicie, śledztwo jest ciekawe i wcale nie takie proste do rozwikłania, a dodatkowo jeszcze smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że jest to zagadka dotycząca wydarzeń sprzed lat. Poirot już prowadził takie sprawy, choćby w uwielbianym przeze mnie kryminale "PIĘĆ MAŁYCH ŚWINEK", który uważam za jeden z najlepszych utworów z tej serii. I tutaj panna Marple podejmuje się podobnego zadania. Co ciekawe, jej zleceniodawca już nie żyje i jest nim nie byle kto, ale postać znana z poprzednio recenzowanego kryminału pani Christie. Podoba mi się ten zabieg, gdyż dzięki temu czujemy, że naprawdę czytamy serię książek, w której powtarzają się pewne postacie, jak i też mamy nawiązania do poprzednich spraw naszego uroczego detektywa w spódnicy i z laseczką. Szkoda tylko, że Christie rzadko stosowała ten zabieg, a zwłaszcza w przygodach panny Marple, ponieważ w przygodach Poirota o wiele częściej już mamy z tym do czynienia. Tutaj jest to wyjątkowy zabieg, ale mimo wszystko miło jest go zobaczyć i dlatego cieszy mnie, że on również następuje w tej serii. Zatem nie zostaje mi nic innego, jak tylko sobie przypomnieć ten kryminał w formie książkowej i w formie odcinka serialu o przygodach panny Marple z wytwórni Granada.

    OdpowiedzUsuń

"Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły" - "Pamiętnik" N. Sparks

  O Nicholasie Sparksie słyszał już chyba każdy, jeżeli nie to jestem w szoku. Otóż jest to amerykański pisarz światowych bestsellerów z któ...