"Detektywi w służbie miłości" to zbiór ośmiu opowiadań, których motywem przewodnim jest miłość. Uczucie to w historiach Agathy Christie przybiera różne formy, zarówno jest to miłość między kochankami, ale również miłość panująca w rodzinie, czy też miłość do ukochanego zwierzaka. W zbiorze tym możemy znaleźć „perełki”, czyli historie, które odbiegają od typowego stylu pisarskiego Agathy Christie. Z tych ośmiu opowiadań, sześć ma znamiona historii detektywistycznych, natomiast dwa ostatnie przypominają formą romanse (i też raczej są nietypowe).
Jeśli chodzi o historie detektywistyczne, to Agatha Christie umieściła w nich trójkę swych detektywów. Oczywiście najbardziej znanego Herkulesa Poirota, nieco mniej znanego Parkera Pyne oraz bardzo mało znanego w szerszej świadomości społeczeństwa, ale za to niezwykle tajemniczego Harleya Quina. Każdemu detektywowi przyporządkowane są dwa opowiadania. Oczywiście jak to w historiach Agathy Christie bywa, celem czytelników, ale również detektywów jest wyjaśnienie zagadki morderstwa lub jego próby. Chociaż w przypadku dwóch opowiadań nie mamy do czynienia z morderstwem, ich tematyka jest nieco odmienna. Jak wskazuje sam tytuł wątkiem przewodnim wszystkich opowiadań jest miłość, która przybiera różne formy, a nasi detektywi nie tylko rozwiązują zagadki, ale stają w jej obronie. Jeśli chodzi o poziom zagadkowości tych opowiadań to jest on zróżnicowany. Począwszy od najłatwiejszego, gdzie każdy domyśli się zakończenia, poprzez te takie typowe, a skończywszy na bardzo zaskakujących.
Mały belgijski detektyw występuje w dwóch opowiadaniach, „Drugi gong” oraz „ Żółty irys”. W obu opowiadaniach mamy do czynienia ze zbrodnią, czy to minioną jak w „Żółtym irysie”, czy też teraźniejszą jak to ma miejsce w „Drugim gongu”. W przypadku pierwszego z wymienionych opowiadań, cechuje się ono interesującą fabułą. Czytelnik zostaje szybko skonfrontowany z wydarzeniami. Wyjaśnienie sprawy tzw. drugiego gongu w drugim opowiadaniu wypadło autorce nadzwyczaj obiecująco.
Parker Pyne występuję w opowiadaniach „Kłopoty w Pollensa Bay” oraz „Gwiazda Zaranna”. W obu opowiadaniach nie mamy do czynienia z morderstwem, bardziej są nastawione na intelektualną zabawę z czytelnikiem. Pierwsze z nich raczej jest komedią sytuacyjną dotyczącą dwójki zakochanych. Praktycznie nie można mówić o zagadce, ponieważ przebieg wydarzeń oraz zakończenie jest w pełni przewidywalne. Drugie opowiadanie zaprasza czytelnika do „gry”, której celem jest odkrycie w jaki sposób dokonano kradzieży brylantu. Tutaj już można „pogimnastykować się” umysłowo. Jak wspomniałam oba opowiadania mają jedynie charakter zabawowy.
Ostatnie dwa detektywistyczne opowiadania przypisane są Harleyowi Quinowi, są to „Serwis do herbaty „Arlekin”” oraz tytułowe „Detektywi w służbie miłości”. Z tej trójki detektywów Quin jest najbardziej tajemniczy. Czytelnik dostaje mało informacji o tej postaci. Trudno mówić, że jest typowym detektywem, ponieważ udziela on mimowolnych rad przyjacielowi, który zasadniczo rozwiązuje zagadki. Należy przyznać, że rady jakich udziela są bardziej tajemnicze niż myślenie Herkulesa Poirota. Zazwyczaj mówi zagadkami, a czasami podpowiedzią są jedynie pojedyncze wyrazy. Oba opowiadania również są niezwykłe. W przypadku „Serwisu do herbaty „Arlekin”” historia jest w miarę prosta, czytelnik szybko dowiaduje się kto planuje zbrodnię. Jednak przewidzenie tego wszystkiego przez pana Quina przed wydarzeniami jest zaskakujące. Również samo zakończenie posiada pewne elementy nadprzyrodzone, co w twórczości Agathy Christie jest nietypowe. Z kolei w drugim opowiadaniu fabuła jest ciekawie poprowadzona i samo zakończenie jest również intrygujące. Gdy dochodzi do rozwiązania, detektywi dochodzą do wniosku, że popełnili błąd i kto inny jest odpowiedzialny za zbrodnię. Również rzecz niezwykła u Christie.
Jeśli zaś chodzi o dwa ostatnie opowiadania, które nie mają cech detektywistycznych, to intryguje mnie fakt dlaczego w ogóle zostały umieszczone w tym zbiorze. Owszem występuje w nich motyw przewodni, czyli miłość, aczkolwiek czytelnik nie rozwiązuje w nich żadnej zagadki. Pierwsze z nich „Najukochańszy pies” traktuje o miłości pani do swego wiernego psa. Natomiast drugie „Kwiat magnolii” jest typowym romansem z trójkątem miłosnym w tle. Zadziwiające jest, że w obydwu opowiadaniach zakończenia mają bardzo przygnębiający i pesymistyczny wydźwięk. Jeszcze raz pozostaje postawić pytanie, dlaczego znalazły się w tym zbiorze?
Podsumowując interesujący zbiór ośmiu opowiadań, to musze powiedzieć, że kilka z nich jest bardzo niezwykłych, pozwalają one inaczej spojrzeć na twórczość Agathy Christie. W sumie każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam serdecznie!
Ten zbiór opowiadań mam w swoich zbiorach i bardzo go lubię. Każdy z detektywów posiada naprawdę rewelacyjny umysł i posiada swoje pięć minut w tej książce i wykorzystuje je w sposób rewelacyjny. Oczywiście najbardziej ciekawy dla mnie jest Poirot, ale i Parker Pane dobrze się sprawdził :) Przy okazji, to nie wiem, czy zauważyłaś, ale opowiadanie o Poirot "DRUGI GONG" jest pierwotną i jeszcze nierozwiniętą wersją opowiadania "LUSTRO NIEBOSZCZYKA", które na pewno znasz ze zbioru opowiadań "MORDERSTWO W ZAUŁKU" :) A jeśli nie znasz, zapraszam do lektury. Jak i do audiobooku czytanego przez rewelacyjną Danutę Stenkę, która ma przyjemność czytać jako audiobooki kilka kryminałów Christie i wszystkie czyta fenomenalnie :) A przy okazji opowiadania "ŻÓŁTY IRYS", to lepiej wypada odcinek serialu "POIROT" na podstawie tego opowiadania. Fabuła jest o wiele lepiej rozwinięta, Poirot bardziej się wykazuje, pomagają mu panna Lemon i kapitan Hastings, a morderca ponosi karę, bo tutaj, to chyba po prostu sobie poszedł, bo nie mieli na niego dowodów. Nie zadowala mnie takie zagranie i dlatego dobrze, iż w serialu zakończenie poprawiono. A przy okazji innego detektywa z tego zbioru, nie pamiętałem, że był w tej książce detektyw o nazwisku podobnym, co Twój ulubiony kobieco złoczyńca z komiksów o Batmanie :) To dla mnie bardzo interesująca niespodzianka i z przyjemnością nieco więcej się o nim dowiem :)
OdpowiedzUsuń