Oto przede mną kolejna książka Agathy Christie, jednej z moich ulubionych pisarek. Uważam, że była świetną autorką, ale czasami dość nierówną i zawsze zastanawiam się, czy tym razem trafię na powieść genialną czy przeciętną. Jak się okazało, ,,Morderstwo to nic trudnego" jest powieścią bardzo dobrą i wciągającą, moim skromnym zdaniem właśnie wręcz genialną.
Policjant Luke Fitzwilliam powraca z Indii do Anglii. W pociągu spotyka starszą pannę Pinkerton, która zdradza mu, iż udaje się do Scotland Yardu, gdyż jest przekonana, że za nagłymi zgonami w jej wsi stoi seryjny morderca. Luke niezbyt jej wierzy, ale kiedy panna Pinkerton ginie w wypadku, zaczyna zastanawiać się, czy coś nie jest na rzeczy. Udaje się więc do owej wsi i zamieszkuje u uroczej panny Bridget, która jest zaręczona ze starszym od siebie i nudnym lordem Whitfieldem. Razem starają się rozwikłać zagadkę morderstw.
Jak zawsze u Agathy Christie mamy wartą akcję, interesującą opisaną angielską prowincję i pełnokrwistych bohaterów. Pojawia się również wątek miłosny między dwojgiem dumnych i silnych ludzi, który bardzo mi się podobał. Zakończenie jest wspaniałe. Co prawda, udało mi się odgadnąć mordercę (po prostu miałam takie przeczucie, od pierwszego pojawienia się tej osoby), ale nie umniejsza to geniuszu autorki, ponieważ w jej powieściach lubię to, że zagadki są do rozwiązania przez logiczne myślenie.
Jeśli już jesteśmy przy mordercy, to mimo że udało mi się odgadnąć, to uważam, że jest to świetnie nakreślona postać. Christie udało się stworzyć wiarygodny portret osoby psychopatycznej i opętanej manią. Jak zawsze u tej pisarki, z brutalnością i podłością zbrodni zostaje skontrastowany zdrowy rozsądek i to, co dobre w człowieku.
Myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić ,,Morderstwo to nic trudnego" zarówno fanom Agathy Christie, jak i tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z tą pisarką. To taka książka, którą zaczynasz i kończysz tego samego dnia (przynajmniej w moim przypadku tak się stało). Lekka i jakże wciągająca, a przy tym bardzo zapadająca w pamięć. Geniusz Christie w czystej postaci!
Policjant Luke Fitzwilliam powraca z Indii do Anglii. W pociągu spotyka starszą pannę Pinkerton, która zdradza mu, iż udaje się do Scotland Yardu, gdyż jest przekonana, że za nagłymi zgonami w jej wsi stoi seryjny morderca. Luke niezbyt jej wierzy, ale kiedy panna Pinkerton ginie w wypadku, zaczyna zastanawiać się, czy coś nie jest na rzeczy. Udaje się więc do owej wsi i zamieszkuje u uroczej panny Bridget, która jest zaręczona ze starszym od siebie i nudnym lordem Whitfieldem. Razem starają się rozwikłać zagadkę morderstw.
Jak zawsze u Agathy Christie mamy wartą akcję, interesującą opisaną angielską prowincję i pełnokrwistych bohaterów. Pojawia się również wątek miłosny między dwojgiem dumnych i silnych ludzi, który bardzo mi się podobał. Zakończenie jest wspaniałe. Co prawda, udało mi się odgadnąć mordercę (po prostu miałam takie przeczucie, od pierwszego pojawienia się tej osoby), ale nie umniejsza to geniuszu autorki, ponieważ w jej powieściach lubię to, że zagadki są do rozwiązania przez logiczne myślenie.
Jeśli już jesteśmy przy mordercy, to mimo że udało mi się odgadnąć, to uważam, że jest to świetnie nakreślona postać. Christie udało się stworzyć wiarygodny portret osoby psychopatycznej i opętanej manią. Jak zawsze u tej pisarki, z brutalnością i podłością zbrodni zostaje skontrastowany zdrowy rozsądek i to, co dobre w człowieku.
Myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić ,,Morderstwo to nic trudnego" zarówno fanom Agathy Christie, jak i tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z tą pisarką. To taka książka, którą zaczynasz i kończysz tego samego dnia (przynajmniej w moim przypadku tak się stało). Lekka i jakże wciągająca, a przy tym bardzo zapadająca w pamięć. Geniusz Christie w czystej postaci!

Tego kryminału nie miałem jeszcze nigdy okazji przeczytać, ale widzę po tej recenzji, że naprawdę jest on rewelacyjny. I do tego świetnie połączono tutaj zarówno wątek kryminalny, jak i miłosny. Domyślam się nawet, między jakimi postaciami pojawiła się miłość. Mam rację? :) Jestem naprawdę bardzo ciekaw tego kryminału i z chęcią przeczytam go przy jakieś okazji. Jestem również ciekaw tego, czy istnieje filmowa adaptacja tej powieści. Jeśli tak, to z prawdziwą przyjemnością go obejrzę. I w ogóle kryminały Agathy Christie są naprawdę super i zasługują na dobre ekranizacje. Problem niestety z adaptacjami. Te starsze są zwykle świetne, ale te nowsze... Z nimi to już bywa problem z powodów poprawności politycznej itd. Ale to jest temat na inną dyskusję :)
OdpowiedzUsuń