wtorek, 25 maja 2021

"To pewne, że jeśli się czegoś pragnie, trzeba zaryzykować" - "Zwierciadło pęka w odłamków stos" A. Christie

 


Po raz kolejny sięgam po moją ulubioną Agathę Christie. Tym razem jest to książka z serii z Panną Marple, która i tym razem pomoże miejscowej policji rozwiązać zagadkę kolejnej zbrodni, która wstrząsnęła małym miasteczkiem St. Mary Mead. 

Panna Marple chociaż już daleko posunięta wiekiem w duchu pozostaje nadal młoda. Nic więc dziwnego, że jej najlepszy przyjaciel i doktor zarazem na doskwierające jej dolegliwości przepisuje soczyste morderstwo. Całe szczęście, w nieszczęściu, do takowego dojdzie. I to do niejednego! A wszystko zacznie się od śmiertelnego drinka podanego na przyjęciu pewnej znanej aktorki, która przyjechała do St. Mary Mead szukać swojego miejsca na ziemi...

W tej historii starsza dama nie gra pierwszych skrzypiec. Swoje śledztwo prowadzi w zaciszu swojego domu, ale i tak docierają do niej najświeższe wiadomości, a ona potrafi słuchać.

Słuchać, myśleć i przenikać ludzkie charaktery. Akcja toczy się spokojnie, ale obfituje w interesujące wydarzenia oraz mniej istotne fakty, które są takie tylko z pozoru. Autorka przygotowała nam doskonałą gimnastykę dla szarych komórek, a poskładanie wszystkiego w sensowną całość będzie trudniejsze niż ułożenie najtrudniejszych puzzli.

Jedna z ciekawszych książek, według mnie, jeżeli chodzi o główny motyw zbrodni a oprócz tego "trup ściele się gęsto" , co nie spotyka się zbyt często w utworach Christie (zazwyczaj jest nie więcej niż jedna - dwie ofiary). Byłam mocno zaskoczona rozwiązaniem zagadki i sposobem, w jaki sprytnie uknuta została cała intryga.

Akcja wciąga od początku zabierając czytelnika w mroczne tajemnice Gossington Hall, jednak ci, którzy liczą na więcej interwencji ze strony panny Marple mogą poczuć pewien niedosyt. Jest nieco mniej Panny Marple w pannie Marple - w tej części jest już nieco starsza, jednak błyskotliwość i sprawność dedukcji pozostała niezmieniona. 


1 komentarz:

  1. Ta recenzja sprawiła mi naprawdę ogromną przyjemność, ponieważ uwielbiam powieści Agathy Christie. Co prawda mój ulubiony detektyw jej autorstwa to Herkules Poirot, ale trudno mi nie lubić uroczej panny Jane Marple i nie podziwiać jej przygód, choć jest ich znacznie mniej niż przygód cwanego Belga. Zdecydowanie to jest świetna powieść, choć racja, że jakoś mało w niej samej panny Marple, ale to w kilku książkach z tej serii mamy coś podobnego. Ważne jest jednak to, iż wciąż panna Marple w błyskotliwy sposób rozwiązuje całą zagadkę, która jest naprawdę ciekawa. W ogóle Christie zasługuje na tytuł królowej kryminałów.

    OdpowiedzUsuń

"Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły" - "Pamiętnik" N. Sparks

  O Nicholasie Sparksie słyszał już chyba każdy, jeżeli nie to jestem w szoku. Otóż jest to amerykański pisarz światowych bestsellerów z któ...