środa, 26 października 2022

"Czasami robimy coś dla ludzi, których kochamy, choć dla siebie byśmy tego nie zrobili" - "Reminders of him. Cząstka ciebie, którą znam" C. Hoover

 


Czy umiecie wyobrazić sobie, że nagle z dnia na dzień zostajecie ze wszystkim sami? Źe nikt nie staje po waszej stronie i to wszystko tylko dlatego, że w przeszłości popełniliście jeden głupi błąd, który zaważył nie tylko na Waszym życiu, ale i na życiu innych? Poznajcie zatem Kennę Rowan, główną bohaterkę "Reminders of him".

Kenna po wyjściu z więzienia próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Wraca do miejsca, w którym była szczęśliwa, a które jednocześnie wiąże się z bolesnymi wydarzeniami. Chce zmierzyć się z przeszłością i odzyskać córkę. Niestety, okazuje się, że spalonych przez nią wcześniej mostów już nie da się odbudować. Jedyną osobą, która mimo początkowej niechęci zaczyna wspierać Kennę, jest Ledger Ward, właściciel lokalnego baru. Rodzi się między nimi nić porozumienia, a potem fascynacja. Jednak romans wiąże się z ryzykiem - relacja z Ledgerem może zadecydować o przyszłości Kenny i jej córki.

Colleen Hoover niewątpliwie potrafi zaserwować czytelnikowi porządną dawkę emocji. "Reminders of Him" jest nimi przesiąknięta i to jedna z tych książek, które albo czytasz na raz i dajesz się ponieść fabule z całym dobrem i złem jakie się w niej znajduje, albo dawkujesz ją sobie stopniowo. Jednak jakkolwiek by do niej nie podejść, historia Kenny powoduje, że serce pęka.

To nie jest łatwa historia, jest intensywna, przejmująca, poziom wrażliwości jaki został tu pokazany wniknął we mnie dogłębnie, a jako mama przeżywałam tą książkę strasznie mocno. Wyobrażałam sobie siebie na miejscu Kenny i to było nie do ogarnięcia. Myślę, że to najsmutniejsza książka w dorobku autorki, a fragmenty z listami Kenny do ukochanego Scotty'ego były tak bardzo wzruszające.

Pokazana jest tu nie tylko walka o dziecko, ale też walka o drugą szansę, o nowy początek, a przede wszystkim o wybaczenie. Pokazana jest tu niesprawiedliwość, napiętnowanie, odrzucenie z jakimi musi zmierzyć się osoba po wyjściu z więzienia, ale też siła woli i determinacja bohaterki w dążeniu do celu. Ta historia generuje całą masę cierpienia, tęsknoty i miłości, jest tak bardzo prawdziwa, krucha, wyjątkowa, po prostu w całym tym bólu piękna.

To nie romans jest tu głównym wątkiem aczkolwiek pięknie dopełnia całą historię. No i postać Diem jest tutaj tym promyczkiem, który sprawiał, że nie zalałam się całkowicie łzami.

Książka jest tak naprawdę dla każdego dorosłego czytelnika, dla matki, babki i córki. Nie powstrzymacie podczas lektury łez. Taka prawdziwa, bolesna a zarazem piękna historia, którą polecam dosłownie każdemu !

1 komentarz:

  1. Nie znam osobiście tej książki, ale brzmi ona naprawdę ciekawie i muszę powiedzieć, że mnie zainteresowała jej fabuła. Ma w sobie to coś, to więcej niż pewne. Nie wiem, czy powstał film na jej podstawie, ale z pewnością byłby to dobry film, bo i sama historia brzmi interesująco. Nie ma co, czasami jeden błąd może nam naprawdę życie zniszczyć, a naprawienie go nie jest albo łatwe, albo w ogóle możliwe. Moim zdaniem warto takie opowieści pisać i dać ludziom do myślenia. Jestem bardzo ciekaw, jak potoczyły się dalsze losy tej postaci i chętnie je poznam, jeśli będzie taka okazja. Bo powieść brzmi nad wyraz zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń

"Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły" - "Pamiętnik" N. Sparks

  O Nicholasie Sparksie słyszał już chyba każdy, jeżeli nie to jestem w szoku. Otóż jest to amerykański pisarz światowych bestsellerów z któ...