środa, 24 listopada 2021

"Czasami jednak trzeba rzucić się na głęboką wodę i mieć nadzieję, że się nie utonie" - "Zamknięta trumna" S. Hannah

 

Nie ma chyba na świecie miłośnika kryminałów, który nie znałby powieści Agathy Christie. Nie ma chyba czytelnika jej powieści, który nie zetknąłby się z jej najukochańszym literackim dzieckiem - Herkulesem Poirot. Belgijski detektyw z charakterystyczną jajowatą głową i znakiem rozpoznawczym - wąsami, na stałe wpisał się do grupy najbardziej rozpoznawalnych postaci literackich na świecie. Dla fanów twórczości Królowej Kryminałów nie będzie również żadną tajemnicą, że Christie uśmierciła swojego ulubionego bohatera w wydanej ponad czterdzieści lat temu "Kurtynie". Co więcej, zrobiła to wiele lat przed publikacją powieści, bo zwyczajnie miała dość wścibskiego i pewnego siebie Poirot. Kiedy w 2014 roku spadkobiercy praw autorskich Christie ogłosili, że detektyw zostanie wskrzeszony, fani na całym świecie wstrzymali oddech. Tego niezwykle trudnego zadania podjęła się angielska pisarka Sophie Hannah, która miała na swoim koncie już kilka różnie ocenianych kryminałów. Powrót Herkulesa Poirot w "Inicjałach zbrodni" (poprzednim tomie serii, obecnie niemalże już nieuchwytnym w księgarniach), mimo bardzo różnych ocen czytelników, musiał zadowolić posiadaczy prawa do wizerunku belgijskiego detektywa, skoro Hannah została ponownie wybrana do napisania kolejnej powieści z Poirot. I tak oto światło dzienne ujrzała książka pod tytułem "Zamknięta trumna".

Jest październik 1929 roku. Ekscentryczna i bogata Irlandka, lady Athelinda Playford wprawia w zakłopotanie swojego adwokata. Kobieta postanawia zmienić zapis w testamencie i cały majątek przepisać na jednego z ciężko chorych współpracowników. Lady Playford, autorka serii kryminałów przygodowych dla dzieci, ma świadomość, że jej decyzja może wywołać i wywoła ogromne zdziwienie wśród członków jej rodziny. Wszystko wskazuje na to, że kroki podjęte przez lady są z góry przemyślane i mają pewien cel, znany tylko właścicielce majątku. Do rezydencji Lillieoak przyjeżdżają goście, wśród nich dorosłe dzieci lady Playford oraz detektyw ze Scotland Yardu, niejaki Edward Catchpool. Zjawia się także Herkules Poirot, którego gospodyni zaprosiła osobiście. Jeszcze tego samego wieczoru w rezydencji dochodzi do morderstwa i jak to w powieściach kryminalnych bywa, wszyscy obecni są podejrzani. Poirot i Catchpool rozpoczynają śledztwo z którego wynika, że żadna z obecnych na przyjęciu osób nie mogła zabić. Jednak jeden zimny trup nie wziął się w Lillieoak znikąd.

"Zamknięta trumna" to druga powieść Sophie Hannah z Herkulesem Poirot. Autorka posłużyła się schematem konstrukcji fabuły, który znamy z powieści Agaty Christie. Jest więc ekscentryczna bogata dama, okazała rezydencja, w której dochodzi do morderstwa i goście, wśród których musi znajdować się ktoś, kto zabił. Zmiana w testamencie oraz wywołane tym działaniem emocje pozwalają pokazać pełen wachlarz zachowań i odczuć gości rezydencji. Na jaw wychodzą brudy z przeszłości i niecne zamiary, zaś pewne gesty świadczą jedynie o małostkowości zebranego w Lillieoak towarzystwa. 

Herkules Poirot prowadzi śledztwo, analizując przy pomocy swoich słynnych "szarych komórek" motywy postępowania gości lady Playford. Towarzyszący mu Catchpool przypomina trochę Hastingsa, który był, jak pamiętamy, nieco mniej bystry od swojego przyjaciela. Razem jednak dobrze się uzupełniają i temu duetowi udaje się, a jakże, rozwikłać w końcu zagadkę. 

Kryminalna intryga w "Zamkniętej trumnie" jest dość skomplikowana, żeby nie napisać przekombinowana. Momentami można odnieść wrażenie, że autorce fabuła wymyka się spod kontroli, ale w tym szaleństwie jest pewna metoda. Trzeba jednak przeczytać powieść do końca.

Historia w powieści jest wielowątkowa, pojawiają się postaci drugoplanowe, fabuła chwilami rozchodzi się w nieokreślonym kierunku. Herkules Poirot jest tylko cieniem dawnego siebie i choć autorka stara się jak może, to wtrącenia francuskich słówek do dialogów to trochę za mało, aby choć zbliżyć się do Belga z powieści Christie. Z drugiej strony jednak warto mieć na uwadze, że Hannah kieruje swoje powieści do współczesnego czytelnika i motywy z twórczości Królowej Kryminału interpretuje na swój sposób.

Obiektywnie patrząc, powieści Agathy Christie trącą dziś myszką. Mnie, jako fance jej twórczości, zupełnie to nie przeszkadza, ale rozumiem, że współczesny czytelnik może oczekiwać czegoś trochę innego. Czy Sophie Hannah jest w stanie sprostać jego oczekiwaniom? Trudno jednoznacznie ocenić. Jedno jest pewne - miłośnicy klimatu powieści Królowej Kryminału nadal mogą czuć niedosyt i rozczarowanie sposobem prowadzenia fabuły i rysem postaci. Czytelnicy, którym twórczość Agaty Christie jest mniej znana, być może zostaną zaintrygowani fabułą książki na tyle, by sięgnąć po oryginalne przygody detektywa z charakterystycznym wąsem. Jednym i drugim serdecznie polecam lekturę! 

1 komentarz:

  1. Jak zapewne bardzo dobrze wiesz, posiadam wszystkie cztery powieści napisane przez Sophie o przygodach Herkulesa Poirota za zgodą spadkobierców Agathy Christie. Muszę powiedzieć, że na temat tej książki miałem bardzo podobne odczucia. Oczywiście byłem powieścią całkiem zachwycony, bo jest moim zdaniem naprawdę bardzo udane, pomysłowa i całkiem dobrze próbuje oddać klimat książek Agathy Christie. Mimo to jednak nie zawsze jej się to udaje, a sama zagadka rzeczywiście jest mocno zagmatwana i raczej nie ma większych szans na to, aby samemu, bez pomocy Poirota rozwikłać tę zagadkę. Co prawda podobna rzecz nieraz miała miejsce w oryginalnych powieściach Christie, ale chyba jednak nie aż tak mocno, co tutaj. Można zatem powiedzieć, że ta powieść to daleka droga do ideału, czy jednak jest to zła książka? Z pewnością nie. Czy chętnie bym zobaczył jej dobrą ekranizację? Jak najbardziej, choć raczej nie mam na co liczyć. A jeśli nawet, to raczej Poirota nie zagrałby w niej tak uwielbiany przez nas David Suchet, stary i zmęczony już raczej graniem tej roli. A innego aktora w tej roli ja nie widzę. Tak czy siak, zdecydowanie jestem zachwycony tą powieścią, choć mniej niż oryginałami Christie. Może ktoś kiedyś zrobi z niej słuchowisko? Fajnie by było coś takiego posłuchać.

    OdpowiedzUsuń

"Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły" - "Pamiętnik" N. Sparks

  O Nicholasie Sparksie słyszał już chyba każdy, jeżeli nie to jestem w szoku. Otóż jest to amerykański pisarz światowych bestsellerów z któ...